DSCF4011Poniedziałkowy mecz pomiędzy PGE Turów a Rosą Radom zakończony wygraną gospodarzy 78:59 nie był dla nich łatwym spacerkiem. Radomianie od zawsze są trudnym, twardym przeciwnikiem, z którym zgorzelczanie już przegrywali. Przez trzy kwarty toczyło się otwarte, bardzo wyrównane spotkanie. W czwartej jednak gospodarze udowodnili, że w tym sezonie na swoim terenie są nie do pokonania. 

 

Zapraszamy do galerii!

Pierwsza kwarta dla gości

Początek spotkania w wykonaniu gospodarzy nie wzbudzał zachwytu. O ile bowiem nieznacznie prowadzili przez kilka minut, to drugą połowę ćwiartki zupełnie zdominowali przyjezdni. W drużynie Turowa mnożyły się straty, zawodnicy razili brakiem skuteczności. Na siedem prób zespołu w rzutach za trzy, tylko jedną z nich trafił Filip Dylewicz. Nie błyszczał ani Collins, ani Kulig, ani Karolak. Żaden z nich nie zdobył ani jednego punktu. Końcówka tej odsłony należała do Rosy, która zaaplikowała czarnozielonym serię 0:9. Nic dziwnego, że po dziesięciu minutach meczu wynik brzmiał 13:18.

Początek końca marazmu

Nic dobrego się nie działo się na parkiecie także na początku drugiej odsłony spotkania. Radomianie bardzo agresywnie bronili swojego kosza i imponowali tym, co zazwyczaj jest silną bronią Turowa, czyli szybkim kontratakiem. Zgorzelczanie ułatwiali im to zadanie, gdyż w ciągu dwudziestu minut popełnili aż 12 strat. Ponadto goście bez większych problemów penetrowali obronę gospodarzy, co przynosiło im kolejne, łatwe punkty. Na szczęście w drużynie gospodarzy obudził się Damian Kulig. Środkowy zespołu znad Nysy tylko w tej części spotkania zdobył 13 oczek. Do walki włączył się także Michał Chyliński (7 punktów w pierwszej połowie). Ożywienie w szeregach Turowa spowodowało, że tę kwartę wygrał 26:20. Przy zejściu na przerwę stan meczu wynosił 39:38. Przewaga mogła być nieco wyższa, ale w ostatniej sekundzie Mardy Collins popełnił niesportowe przewinienie, ukarane rzutami wolnymi wykonanymi już po zakończeniu kwarty.

Chwiejna równowaga

Początek trzeciej części spotkania to ponowna dominacja gości i fatalna dyspozycja rzutowa miejscowych. W pierwszych pięciu minutach tej ćwiartki Rosa zaliczyła serię 0:11. Jeżeli do tego dodać kolejne straty, których po półgodzinie gry Turów miał ich aż 20 na koncie, to zaczęło być nieciekawie. Można było wręcz odnieść wrażenie, że pomyślny wynik spotkania zaczyna się wymykać z rąk. Bez wątpienia był to najmniej ciekawy, bo przerywany licznymi faulami fragment spotkania. Sygnał do odrabiania strat dał Tony Taylor, który zdenerwowany indolencją kolegów wziął na siebie obowiązki nie tylko rozgrywającego, ale także (zdobywając 8 punktów) ofensora. Trzecia odsłona zakończyła się symboliczną, bo jednopunktową przewagą 16:15 a stan spotkania brzmiał 55:53.

Nokaut Rosy

Być może znikoma przewaga nad rywalami spowodowała, że dopiero w czwartej odsłonie oglądaliśmy prawdziwe oblicze PGE Turów. Podopieczni trenera Rajkovicia zachwycali taką energią, jak gdyby była to dla nich pierwsza kwarta. W ciągu niespełna 7 minut nie dali przeciwnikom ani jednej szansy na oddanie celnego rzutu. Seria 14:0 spowodowała, że ze stanu 55:53 zrobiło się 69:53. Pierwsze punkty dla przyjezdnych po niespełna siedmiu minutach zdobył John Turek. Co prawda Damian Kulig już nie punktował, ale wyręczali go Taylor, Chyliński i Moldoveanu. Ostatnia kwarta zakończyła się upokarzającym dla Rosy wynikiem 23:6 a cały mecz 78:59. dla PGE Turów najwięcej punktów zdobył Tony Taylor (20) a dla Rosy John Turek (13). Gospodarze wygrali pomimo 25 strat. Zdecydowanie za to pokonali przeciwnika zbiórkami (Rosa 23, Turów 44). Najpiękniejszą akcją meczu okrzyknięto wsad w wykonaniu Chrisa Wrighta z podania Tony Taylora. Pomeczowe wypowiedzi znajdziecie w środowym wydaniu Gazety Regionalnej.

Janusz Grzeszczuk

Fot.: GRE

PGE Turów Zgorzelec - Rosa Radom 78:59 (13:18, 26:20, 16:15, 23:6)

Turów: Taylor 20, Chyliński 17, Kulig 16, Moldoveanu 8, Zigeranovic 6, Dylewicz 3, Jaramaz 3, Wright 3, Collins 2, Karolak 0, Gospodarek 0.

Rosa: Turek 13, Gibson 9, Majewski 9, Sokołowski 9, Witka 6, Łączyński 6, Mirković 5, Adams 2, Jeszke 0, Zalewski 0, Szymkiewicz 0.

Dodaj komentarz


Najnowsza Gazeta

300

Reklama

Repertuar kin

  1. .
  2. .
  3. .
  4. .

Zgorzelec

PoZa NoVa

 

Przerwa

 

 

 

 Bogatynia

Kadr

 

Przerwa

 

Lubań

Wawel

 

Przerwa

 

 

Görlitz

Filmpalast

 

Przerwa

 

 

next
prev

Kursy walut

KUPNO SPRZEDAŻ
euro EUR 4.4500zł 4.4700zł
usd USD 4.0010zł 4.0900zł
czk CZK 0.1630zł 0.1660zł

Kurs z dnia: 2020-06-01

Pogoda

booked.net