| KUPNO | SPRZEDAŻ | |
EUR |
4,1300zł | 4,200zł |
USD |
3,5600zł | 3,6200zł |
CHF |
4,5000zł | 4,5500zł |
GBP |
4,8000zł | 4,8400zł |
CZK |
0.1722zł | 0.1745zł |
Kurs z dnia: 2026-01-13
| Środa | +7° | +3° | |
| Czwartek | +7° | +4° | |
| Piątek | +10° | +7° | |
| Sobota | +10° | +7° | |
| Niedziela | +8° | +4° | |
| Poniedziałek | +6° | +3° |
Beznadziejnie wygląda druga połowa sezonu 2017-2018 w wykonaniu PGE Turów. Minimalna sobotnia przegrana 82:80 na wyjeździe z AZS Koszalin jest tą, która definitywnie wyklucza zespół z gry w fazie play-of. Co więcej zanosi się na to, że sezon 2017-2018 będzie najgorszym w dotychczasowej historii klubu podczas jego występów w ekstralidze. Obecnie na 28 meczów stan wygranych do przegranych wynosi 14:14, co daje dwunastą pozycję w tabeli EBL. Niżej trudno będzie spaść, chociaż nie przekreślajmy tej opcji.
Po serii niechlubnych, bolesnych porażek PGE Turów odnalazł na własnym parkiecie swój rytm i wolę walki. Wygrał w niedzielę z Polpharmą Starogard Gdański 88:76, lecz nie poprawił swojej pozycji w tabeli Energa Basket Ligi. Po meczu okazało się, że dla podopiecznych trenera Claxtona to spotkanie było walką o honor i odzyskanie szacunku zgorzeleckiej widowni.
Zapraszamy do galerii!
Z postawy graczy zawodników PGE Turów podczas meczu przegranego w MKS Dąbrowie Górniczej 107:85 wynika, że klub zamierza już tylko dograć obecny sezon do końca. Jego władze nawet nie przekonują kogokolwiek, że ich celem jest gra w play-off. To stało się nieosiągalne. Teraz już chodzi o jedynie o to, aby zakończyć ten rozdział w historii klubu bez wstydu, o co - jak widać - trudno.
Niedzielny mecz pomiędzy PGE Turów a Treflem Sopot wygrany przez przyjezdnych 99:100, można spojrzeć z dwóch różnych punktów widzenia. Jeden to świetne, pełny emocji i zwrotów akcji widowisko sportowe. Zwycięzcą zostaje drużyna posiadająca w swoim składzie doświadczonego, niezawodnego lidera. Można też popatrzeć inaczej. Wtedy widzimy drugi zespół, który przegrywa kolejne spotkanie pomimo widocznego, pełnego zaangażowania wszystkich graczy. Na pytanie dlaczego tak się dzieje, na razie nie słyszymy sensownej odpowiedzi.
Zapraszamy do galerii!
Po 10 latach przerwy czarno-zielone barwy PGE Turowa ponownie przywdzieje Robert Skibniewski! Klub ze Zgorzelca wypożyczył doświadczonego rozgrywającego z zespołu GTK Gliwice.
Robert Skibniewski rozpoczął bieżący sezon w beniaminku EBL, GTK Gliwice. W zespole prowadzonym przez trenera Pawła Turkiewicza spędzał na parkiecie średnio 20 minut i w tym czasie notował na swoim koncie 5,2 punktu, 4,2 asysty i 2,3 zbiórki.
W turnieju o Puchar Polski koszykarze PGE Turów nie zdołali powtórzyć sukcesu z niedawnego spotkania ligowego z Polskim Cukrem Toruń. Po pokonaniu w ćwierćfinale MKS Dąbrowa Górnicza, w półfinale ulegli Twardym Piernikom zaledwie siedmioma punktami (72:79). Szkoda, bo po pół godzinie gry prowadzili dokładnie tą samą ilością oczek.
Wynik ćwierćfinałowego spotkania o Puchar Polski, w którym PGE Turów pokonał Dąbrowę Górniczą 64:67 nie powinien być zaskoczeniem. Już wcześniej pisaliśmy, że podopieczni trenera Winnickiego ostatnio notują zniżkę formy. Turów zaś po serii czterech przegranych, zakończonej wygarną z wicemistrzem Polski, wyraźnie wzmocnił się mentalnie i uwierzył w siebie.
Nie ukrywajmy tego, że podczas meczu pomiędzy Legią Warszawa a PGE Turów byliśmy o krok od sensacji. W okresie, gdy czarnozieloni roztrwonili 20-punktową przewagę a gospodarze zbliżyli się do nich na cztery oczka wydawało się, że nic nie powstrzyma legionistów przed zdobyciem pierwszego w tym sezonie zwycięstwa. Podopieczni trenera Claxtona potrafili jednak zebrać siły i uchronić się od kompletnej kompromitacji, jakim byłaby przegrana z autsajderem PLK.
Nie ukrywajmy tego, że podczas meczu pomiędzy Legią Warszawa a PGE Turów byliśmy o krok od sensacji. W okresie, gdy czarnozieloni roztrwonili 20-punktową przewagę a gospodarze zbliżyli się do nich na cztery oczka wydawało się, że nic nie powstrzyma legionistów przed zdobyciem pierwszego w tym sezonie zwycięstwa. Podopieczni trenera Claxtona potrafili jednak zebrać siły i uchronić się od kompletnej kompromitacji, jakim byłaby przegrana z autsajderem PLK.
Koszykarze PGE Turów wygrali u siebie z zawsze groźnymi Czarnymi Słupsk 82:81. Wygrana jest tym cenniejsza, że wywalczyli ją pomimo 15 punktowej przewagi gości po dwóch pierwszych kwartach. Jako ciekawostkę należy dodać, że drugą za nich przegrali aż 18 oczkami! (15:33).