DSCF5550W obecności nie więcej jak 500 widzów, PGE Turów po bardzo słabym meczu zakończonym dogrywką, przegrał ze słoweńskim Helios Sun 86:97. Tym samym praktycznie wyeliminował się z dalszych rozgrywek w ramach europejskich pucharów FIBA. Zainteresowanie mediów po kolejnym pogromie było tak słabe, że nie było dla kogo zorganizować pomeczowej konferencji prasowej. Nic dziwnego, nie było o co pytać.  

Miłe złego początki

Gospodarze pokazali niezłą koszykówkę tylko w pierwszej kwarcie. Imponowali szybkością ataku i skutecznością rzutów. Po pięciu minutach gry było 16:6 a na minutę przed końcem tej ćwiartki prowadzili nawet 14 oczkami. W końcówce rywale dorzucili jeszcze dwa oczka było 27:15. Liderem zgorzelczan był Kuba Karolak z 10 punktami. W drugiej odsłonie rozpoczęła się równia pochyła. W zespole rywali ciężar gry i zdobywania wziął Chorwat Marijan Cakarun. Przy jego wydatnej pomocy drużyna ze Słowenii szybko odrobiła straty i na trzy minuty przed przerwą było 34:34. Rzuty Daniela Dillona i Damontre Harrisa pozwoliły przy zejściu na przerwę utrzymać czarnozielonym prowadzenie (40:35). Tym niemniej zanotujmy, że tę kwartę Turów przegrał aż 13:20.

Zdemolowani w dogrywce

Po przerwie w grze miejscowych jeżeli coś się zmieniło, to wszystko na gorsze. Na boisku poza Karolakiem, Harrisem i Dillonem (który też miewał okresy bardzo słabej gry) nie było komu grać. Cieniem samego siebie był bohater meczu z MKS Dąbrowa Górnicza czyli Filip Dylewicz. Wyglądał na bardzo zmeczonego. Nic dziwnego. Na boisku spędził prawie 39 minut. Dłużej grał grał tylko Dillon. Kompromitująco słabo wypadli gracze teoretycznie stanowiący filary zespołu: Mateusz Kostrzewski, Jovan Novak czy Denis Krestinin. Turów mnożył straty, nie potrafił zawalczyć na desce. Tuż przed końcem meczu przeciwnicy prowadzili 81:83, lecz akcja rozpaczy Dillona pod koszem Heliosów dała dogrywkę. W niej gospodarze zostali zwyczajnie zdemolowani. Przegrali ją aż 3:14. W ten sposób praktycznie i zasłużenie odpadli z dalszych rozgrywek FIBA, bo do dalszej tury awansują dwie z czterech drużyn z każdej grupy i cztery z najlepszym bilansem z trzecich miejsc. Nasz pesymizm bierze sie z faktu, iż najbliższe spotkanie w ramach FIBA PGE Turów rozegra z łotewskim BK Ventspils, który do tej pory nie przegrał żadnego meczu a w pierwszym starciu z Turowem wygrali aż 92:76. Wszelkie wątpliwości zostaną rozwiane we wtorek 1 grudnia wieczorem, kiedy zakończy się spotkanie.

Janusz Grzeszczuk

Foto: GRE

PGE Turów Zgorzelec - Helios Suns Domzale 86:97 (27:15, 13:20, 24:26, 19:22, d.3:14)

PGE Turów: Karolak 26, Harris 22, Dillon 21, Krestinin 7, Dylewicz 4, Gospodarek 3, Novak 3, Marek 0, Prostak 0, Kostrzewski 0.

Helios Suns: Cakarun 27, Lelić 26, Robertson 17, Zagorac 13, Atanacković 9, Korosec 3, Gorjanc 2, Mocnik 0.

Dodaj komentarz


Najnowsza Gazeta

300

Reklama

Repertuar kin

  1. .
  2. .
  3. .
  4. .

Zgorzelec

PoZa NoVa

 

Przerwa

 

 

 

 Bogatynia

Kadr

 

Przerwa

 

Lubań

Wawel

 

Przerwa

 

 

Görlitz

Filmpalast

 

Przerwa

 

 

next
prev

Kursy walut

KUPNO SPRZEDAŻ
euro EUR 4.4200zł 4.4600zł
usd USD 4.0100zł 4.1600zł
czk CZK 0.1620zł 0.1650zł

Kurs z dnia: 2020-05-28

Pogoda

booked.net