DSC09812Miodrag Rajković - trener PGE Turów ma chyba szósty zmysł. Tylko nim mógł się kierować, kiedy po poniedziałkowym meczu  z BC Donieck prosił o jak najliczniejszą frekwencję. Najprawdopodobniej przewidział, że wsparcie kibiców w spotkaniu z Polpharma Starogard Gdański będzie potrzebne, jak rzadko kiedy. I chyba właśnie ta niesamowita energia promieniująca z trybun natchnęła Djordje Micicia, bo to jego rzut za dwa w ostatnich sekundach meczu dał czarnozielonym zwycięstwo 77:75.

Zapraszamy do galerii !

 

Przez całe cztery kwarty mecz był niezwykle wyrównany. Prowadzenie często się zmieniało. Tak było choćby w pierwszej części spotkania, kiedy pierwsze punkty zdobył Turów. Po kilku minutach gry farmaceuci prowadzili jednak 17:20. Na szczęście pomimo wielu niecelnych rzutów, gospodarze wygrali tę część spotkania 21:20.

W drugiej odsłonie właściwie niewiele się zmieniło. Trwała twarda walka o każdy metr parkietu i strefy podkoszowe. Nieustępliwość przyjezdnych spowodowała, że gospodarze tylko sporadycznie trafiali rzuty dystansu, a nawet przegrywali walkę w strefach podkoszowych. Gospodarzom najlepiej sprawdzały się szybkie kontry po stratach przeciwników. Właściwie tylko dzięki nim Turów na przerwę schodził z czteropunktowym prowadzeniem (40: 36). Oceniając pierwszą połowę można jeszcze zauważyć, że silną stroną PGE jest gra zespołowa, gdyż poza Stelmachem znowu punktowali wszyscy gracze. W Polpharmie tymczasem grę ciągnęło dwóch zawodników. Byli to Łukasz Majewski (12 pkt) i Ben McCauley (10 pkt).

Po przerwie wydawało się, że wygrana PGE jest pewna jak to, że następnego dnia obudzi nas budzik. Drużyna funkcjonując jak dobrze naoliwiony mechanizm, powoli lecz systematycznie powiększała prowadzenie. Do punktujących nareszcie dołączył Stelmach a liderami w zespole ze Zgorzelca byli Damian Kulig (12 pkt) i Michał Chyliński (10 pkt). Dobrego samopoczucia kibiców nie była w stanie zepsuć coraz lepsza dyspozycja rzutowa McCauley’a, który w ciągu 30 minut gry zdobył aż 19 oczek tym bardziej, że przed ostatnią odsłoną zgorzelczanie prowadzili 11 punktami (63:52).

Gdy rozpoczęło się ostania kwarta okazało się, że niestety w turowskim mechanizmie coś się popsuło. Polpharma zaczęła seriami trafiać do kosza przy zatrważającej nieskuteczności gospodarzy. Nie do zatrzymania w tej części okazał się fenomenalny McCauley, na którego grała cała drużyna. W ciągu ostatnich dziesięciu minut zdobył aż 12 punktów. Po ostatniej syrenie okazało się, że schodził jako nieformalny MVP ze zdobyczą 31 oczek. Dla licznie przybyłej publiczności w tym meczu bohaterem wieczoru był jednak leczący kontuzję Djordje Micić. To on w ostatnich 14 sekundach trafił do kosza i zamienił remis 72:72 na końcowe zwycięstwo 74:72.

Janusz Grzeszczuk

PGE Turów – Polpharma Starogard Gdański 77:75 [21:20, 19:16. 23:16, 14:23]

PGE Turów: Cel: 4 pkt, Kulig: 18 pkt, Chyliński: 10 pkt, Stelmach: 3 pkt, Wichniarz: 5 pkt, Micić: 15 pkt, Jackson: 6 pkt, Opacak: 6 pkt, Aleksić: 2 pkt, Zigeranović: 8 pkt.

Polpharma: Nowakowski: 5 pkt, Radwański: 2 pkt, Carter: 3 pkt, Lichodziejewski: 5 pkt, Sarzało: 2 pkt, Mirković: 3 pkt, Szymkiewicz: 1 pkt, McCauley: 31 pkt, Majewski: 16 pkt, Białek: 7 pkt.

Po meczu powiedzieli:

Mindaugas Budzinauskas: - Mieliśmy kilka szans aby wygrać ten mecz. W końcówce zrobiliśmy taktyczny błąd, że nie faulowaliśmy. To mój błąd, jestem jeszcze młodym trenerem. Ale chce podziękować sowim zawodnikom. Widzę, że jesteśmy prawdziwym zespołem. Dzisiejsze doświadczenie musi w przyszłości dać wyniki.

 

Ben McCauley:

Jest mi bardzo przykro, że przegraliśmy ten mecz. Cieszę się natomiast z postawy drużyny, bo pokazali naprawdę świetną koszykówkę. Jeszcze miesiąc temu przegrywali dwudziestoma punktami. Teraz pokazują, że potrafią walczyć. Dzisiaj są trochę zmęczeni, bo grali w niedzielę i mają za sobą kilkunastogodzinną podróż. Z takich meczów na pewno wyciągną wiele wniosków i w przyszłości zagrają dużo lepiej.

 

Miodrag Rajković

Mała przewaga wywalczona przez Micicia dala nam dzisiaj zwycięstwo. Proszę przede wszystkim nie zapominać, że gramy jednocześnie w dwóch ligach. Jakość spotkań systematycznie rośnie, musimy pokazywać coraz wyższy poziom. A co do Polpharmy to proszę się nie zdziwić, jeżeli za dwa lub trzy mecze wygra z kimś, kto jest typowanym do miejsc medalowych. A dzisiaj zapraszam na niedzielny mecz ze Spartakiem  St. Petersburg. To groźny przeciwnik lecz nie składamy broni.

Najnowsza Gazeta

300

Reklama

Kursy walut

KUPNO SPRZEDAŻ
euro EUR 4,2600zł 4,3100zł
usd USD 4,0300zł 4,0200zł
usd CHF 4,4400zł 4,5600zł
usd GBP 5,0100zł 5,0012zł
czk CZK 0.1800zł 0.1940zł

Kurs z dnia: 2024-04-17

Pogoda

+8
°
C
+11°
+
Zgorzelec
Wtorek, 16
Środa
+ +
Czwartek
+ +
Piątek
+10° +
Sobota
+10° +
Niedziela
+ +
Poniedziałek
+ +
Prognoza 7-dniowa