W szpitalu doszło do zdarzenia, które – mimo niewielkiej wartości materialnej – mogło mieć poważne konsekwencje dla zdrowia i życia ludzi. Z terenu Łużyckiego Centrum Medycznego skradziono kabel zasilający sprzęt medyczny znajdujący się w karetce pogotowia. Dzięki szybkiej reakcji policji sprawca został zatrzymany, a skradzione mienie odzyskane.
Do kradzieży doszło w poniedziałek wielkanocny. Jak wynika ze zgłoszenia, przewód zasilał kluczowe urządzenia wykorzystywane przez ratowników medycznych, takie jak defibrylator, respirator czy akumulator. Po jednym z wyjazdów ratownicy zauważyli, że kabel zniknął z miejsca, w którym był dostępny dla kolejnych zespołów.
Choć jego wartość oszacowano na 800 złotych, dla funkcjonariuszy od początku było jasne, że sprawa ma znacznie większy ciężar. Brak takiego elementu wyposażenia mógł realnie wpłynąć na skuteczność działań ratunkowych.
Policjanci z wydziału kryminalnego natychmiast podjęli działania. Zabezpieczono monitoring oraz przeprowadzono szereg czynności operacyjnych, które pozwoliły wytypować podejrzanego. Ustalenie jego miejsca pobytu nie było łatwe – 45-letni mężczyzna nie posiadał stałego adresu.
Ostatecznie funkcjonariusze odnaleźli go w piwnicy jednego z budynków mieszkalnych w Lubaniu. Został zatrzymany i przewieziony do komendy. Co najważniejsze, w toku prowadzonych działań odzyskano również skradziony kabel.
Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży, za który grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Jak się okazało, nie uniknie on odpowiedzialności – już wcześniej odbywa karę więzienia za inne przestępstwa. Wszystko wskazuje na to, że jego pobyt za kratami może się wydłużyć.
Sprawa wkrótce znajdzie swój finał w sądzie. Tym razem szybka i skuteczna reakcja służb sprawiła, że potencjalnie groźna sytuacja nie doprowadziła do tragedii.
(red./Foto:KPP)

EUR
USD
CHF
GBP
CZK