Turów 73W niedzielę 7 października w PGE Turów Arenie rozegrano mecz drugiej kolejki 2 Ligi Męskiej pomiędzy PGE Turów a Zetkama Doral Nysa Kłodzko. Spotkanie zakończyło się wynikiem 61:102. W ten sposób już na początku sezonu zgorzelczanie zaliczyli dwie porażki z tym, że tę drugą można nazwać pogromem.

Zapraszamy do galerii !

Jednostronne widowisko

Początek spotkania potoczył się co prawda pod dyktando gości, ale sytuacja wydawała się być pod kontrolą. Na półtorej minuty przed końcem pierwszej kwarty przyjezdni prowadzili tylko sześcioma oczkami (15:21), ale końcowy wynik to już 19:28. Straty jednak nie były zbyt niepokojące i wydawały się do odrobienia tym bardziej, że w drugiej kwarcie Zetkama choć dalej powiększała swoją przewagę, to Turów dotrzymywał kroku rywalom. Przegrał wprawdzie tę część meczu, ale już tylko pięcioma punktami (15:20). Przy zejściu na przerwę było więc 34:48. Dawało to nadzieję jeśli nie na wygraną, to na niezbyt wysoką przegraną. Po wznowieniu gry zespół z Kłodzka jednak wyraźnie przyspieszył. Trzecią odsłonę wygrał 11 oczkami (13:24), co po półgodzinie gry dało już 25 punktowe prowadzenie (47:72). Worek z punktami rozpruł się w ostatniej kwarcie. Gracze Zetkamy czując, że zwycięstwo mają już w kieszeni zaczęli grać, jak na meczu pokazowym. Wyraźnie chwalili się, co potrafią a czego nie umieją gospodarze. Panowali niepodzielnie na tablicach ponawiając ataki po niecelnych rzutach i zbierając w obronie. Często przechwytywali podania graczy Turowa, co pozwalało im wyprowadzać skuteczne kontry. Przykro było patrzeć, jak mijali obrońców Turowa niczym słupki. Nic dziwnego, że wygrali tę ćwiartkę 14:30 i cały mecz 61:102.

Serce do gry to za mało.

Biorąc pod uwagę zaangażowanie i wielkie serce do gry gospodarze nie zasłużyli na takie upokorzenie. Widać było, że robili wszystko, aby jak najlepiej wypaść przed własną publicznością, która dość licznie zasiadła na trybunach. Gdyby wybierać MVP tego meczu, to tytuł należało przyznać Mateuszowi Turczy - zdobywcy 26 oczek, czyli prawie połowy zdobyczy swojego zespołu. Trudno też źle oceniać resztę drużyny. Trzeba mieć na uwadze, że jeszcze w sezonie 2016/2017 ci sami chłopcy ze średnimi sukcesami grali w trzeciej lidze, zaś w sezonie 2017/2018 w ogóle nie było o nich słychać. Wygląda na to, że zespół sklecono dopiero wtedy jak się okazało, że KKS Turów SA nie dostał dzikiej karty do rozgrywek w ekstralidze w obecnym sezonie. Ile zatem mieli czasu na zgranie, na treningi, na sparingi? Dużą przeszkodą w osiąganiu lepszych wyników bez wątpienia są parametry sporej grupy graczy Turowa. Najwyższy jest Paweł Karmasz, który ma 201 cm wzrostu. Reszta dysponuje wymiarami, które raczej ich predestynują do roli rozgrywających, jak obrońców czy skrzydłowych: mają od 174 do 190 cm. Na tle przeciwników raczej nie imponują wyglądem. Czy zatem można się spodziewać, że będą lepiej grać? Zapewne tak, ale musimy się uzbroić w cierpliwość. Na razie klub czeka na umowę sponsorską z PGE. Może ona coś zmieni. Czy i kiedy zostanie podpisana? Działacze mają nadzieję, że to kwestia najbliższej przyszłości.

GRE

Foto: GRE


Dodaj komentarz


Najnowsza Gazeta

299

Repertuar kin

  1. .
  2. .
  3. .

Zgorzelec

PoZa NoVa

Donbas

"Donbas"

16 - 21.11.2018

 Bogatynia

Kadr

PLAKAT mainpage news

"Winni"

07 - 11.12.2018

Lubań

Wawel

Robin Hood Początek

 "Robin Hood: Początek"

11 - 13.12.2018

 

next
prev

Kursy walut

KUPNO SPRZEDAŻ
euro EUR 4.2835zł 4.3028zł
usd USD 3.7661zł 3.7837zł
czk CZK 0.1642zł 0.1678zł

Kurs z dnia: 2018-12-13

Pogoda

booked.net